Diety, odchudzanie, porady specjalistów oraz pamiętniki odchudzania

DietyFitnessOdchudzanie

Gazeta.pl > Odważsię.pl >  Umysł i ciało

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Jedzenie to wybór

2009-10-27, ostatnia aktualizacja 2009-10-28 10:13
Fot. Łukasz Zandecki / AG

Rozmowa z dr Ewą Sokołowską

ZOBACZ TAKŻE
Maja Kuczmińska: Ci, którzy wielokrotnie rozpoczynali dietę, ale nie byli w stanie jej utrzymać, najczęściej tłumaczą się zewnętrznymi przyczynami. Pora roku nie taka, presja towarzyska, święta. Nieczęsto przyznają: nie dałem rady, obiecałem sobie, ale nie dotrzymałem słowa.

Dr: Ewa Sokołowska: Dotrzymywanie danego sobie słowa jest trudne, jeśli to, co sobie założymy, jest, mówiąc wprost, nierealne. Kto wie, może założyli sobie, że w tydzień zrzucą np. 10 kilo? Najlepszym posunięciem jest: najpierw zaplanować krok po kroku strategię odchudzania, ocenić jej realność i dopiero wtedy wdrożyć ją w życie.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Szczególnie samodzielnie, bo przecież rzadko konsultujemy z kimkolwiek konieczność zrzucenia zbędnych kilogramów.

Dlatego najlepiej posłużyć się opracowaną już regułą postępowania, zwaną SMART. Skrót pochodzi od pierwszych liter angielskich pojęć, opisujących sposób wyznaczania sobie celów i ich realizowania.

Załóżmy, że ktoś podejmuje kolejną próbę. Zna już zasady, próbuje je zastosować i po kilku tygodniach wraca do starych nawyków. Czy można próbować bez końca?

Gdy człowiek ma już na koncie wiele niepowodzeń, powinna zaświecić mu się czerwona lampka. Namawiam, aby wtedy zwrócić się do specjalisty, który pomoże przeanalizować schemat działania, który prowadzi do naszych porażek. Każda niezanalizowana przegrana powoduje, że coraz mniej wierzymy w siebie. A dalej to już błędne koło: nie udało się - jest mi z tym źle, podejmuję następną próbę, ale już wątpiąc, czy się uda i znowu nic... W efekcie tracimy wiarę w to, że zmiana jest w ogóle możliwa.

Z takiego zniechęcenia trudno się wydostać. Jak odbudować swoją motywację?

Na każdego działa coś innego. Czasem będzie to wypisanie na jednej stronie kartki plusów "zrzucenia" kilogramów, a na drugiej minusów, czyli kosztów, których się spodziewamy. Wtedy widać, co się zyskuje, i jaki wysiłek trzeba w to włożyć. Jeśli trudno samemu doszukać się plusów, które mają nas zmotywować, można sięgnąć po fachową pomoc. Warto zapytać kogoś, kto o diecie, ćwiczeniach bądź o tych subtelnych emocjach - zniechęceniu i determinacji, nadziei i smutku, wiele wie - by pokazał nam tę oczywistą dla niego perspektywę zysków i strat.

Dieta to tyle wyrzeczeń, zmagań, ćwiczeń.. Aż chciałoby się pocieszyć się czymś słodkim.

Słodycze to przyjemność. Przede wszystkim wspaniały smak, ale także zapach, kuszący wygląd, konsystencja, opakowanie... Przemawiają do naszych zmysłów, mówiąc - zjedz mnie. Trudno. Kiedy jesteśmy na diecie, nagrodą za odchudzanie musi stać się inna aktywność, niezwiązana z jedzeniem.

Cóż, nie można mieć wszystkiego Ale może istnieje dieta, która zaleca jedzenie kremówek?

Jedzenie to wybór - ile, kiedy i co zjem, jest moją decyzją. Pytaniem otwartym pozostaje, czy mądrą.

dr Ewa Sokołowska jest wykładowcą w Zakładzie Psychologii Rozwoju i Wychowania w warszawskiej Akademii Pedagogiki Specjalnej

SMART - czyli: mądrze

S (od small steps) to kroki. Duży cel to schudnąć - ale małymi krokami, zgodnie z zasadami diety czy ćwiczeń. Trzeba realnie założyć sobie, ile mogę schudnąć w pierwszym tygodniu, ile w drugim, trzecim, tak by nie zagrażało to zdrowiu, a przyniosło oczekiwane skutki. W tych małych krokach można zawrzeć też umowę z samym sobą, np. o niejedzeniu słodyczy, niepodjadaniu między posiłkami, bądź o podjęciu konkretnej aktywności - jazda na rowerze, codzienne spacery.

M (od measure), czyli mierzenie sukcesów opisanych w tych drobnych krokach. Jak udało mi się osiągnąć założony cel w pierwszym tygodniu diety, a jak w kolejnych. To też pytanie: skąd to wiem? Dlatego sugeruję, by swoje osiągnięcia zapisywać, i odnosić je do A.

A (od application) - oznacza tu bazę wiedzy psychologicznej, dietetycznej, medycznej i każdej innej, dzięki której wiemy, jak ocenić przebieg naszego odchudzania. Sięgamy więc po literaturę, oceniamy wiarygodność źródeł, przekonujemy się, czy robimy wszystko zgodnie z regułami sztuki. A potem uważnie sprawdzamy na ile dotrzymujemy danego sobie słowa, i jakie to daje skutki "wagowe".

R (od realistic) - to dostosowanie posiadanej wiedzy do własnych ograniczeń. Trzeba realnie ocenić swoje możliwości. Może dana dieta jest dla mnie zbyt rygorystyczna? Albo nie jestem w stanie dostosować jej do mojego dziennego rozkładu zajęć? Jeśli trzygodzinne spacery czy jazda na rowerze nigdy nie mieszczą się w moim planie dnia, trzeba zredukować je do 30 czy 45 minut, ale za to codziennie.

T (od time) - to czas. Ważne, by nie odsuwać odchudzania na "wieczne nigdy", ani go nie przyspieszać, ponieważ nagłe i drastyczne spadki wagi są niebezpieczne dla zdrowia. Plan ma być dość krótki, dobrze, gdy dotyczy 2 czy 3 miesięcy naszego życia i jest rozbity na poszczególne dni czy tygodnie, by widać było postęp i konsekwencję naszego działania. To najważniejsza reguła - porównywać się z samym sobą, a nie z innymi, bo inna osoba to inny metabolizm, inny rodzaj codziennej aktywności czy relacji z bliskimi.

Zachowując te reguły mamy duże szanse osiągnąć swój duży cel, jakim jest utrata zbędnych kilogramów. Czyli: odchudzać się, ale mądrze.

Włącz do diety zdrowy rozsądek

1. Walka z nadwagą nie jest wyłącznie wyzwaniem dla ciała, ale również dla duszy. Dlatego ważne jest pozytywne nastawienie.

2. Nagradzaj się, lecz nie jedzeniem. Kup książkę, płytę, drobiazg, który będzie ci przypominał o twojej wytrwałości.

3. Używaj zawsze tej samej wagi. Nawet jeśli nie jest dokładna, dobrze pokaże ubytek (ale i przyrost) masy ciała. Wyniki zapisuj nie częściej niż co tydzień. I wyciągaj wnioski.

4. Zainwestuj w wagę kuchenną. Odmierzanie produktów "na oko" może okazać się zgubne dla twojej diety.

5. Słuchaj intuicji. Jeśli masz wątpliwości, czy coś jest dla ciebie dobre, nie jedz tego.

6. Na zakupy chodź po posiłku i z listą. Wybieraj rzeczy w nieatrakcyjnych opakowaniach. Czytaj etykiety.

7. Zrezygnuj na dobre z produktów instant, wyrobów garmażeryjnych, żywności przetworzonej. Przyrządzając dania, również spalamy kalorie. Do zupy dodaj lubczyk - jest zdrowszy od kostki rosołowej, i działa nie tylko na smak!

8. Jeśli nie możesz się powstrzymać od podjadania, kup przekąski (orzechy włoskie, laskowe, pestki dyni, słonecznika) w łupinkach. Zjesz mniej, bo dużo czasu spędzisz na łuskaniu, a do tego spalisz kalorie.

9. Na lodówce przyklej zdjęcie, na którym się sobie podobasz.

10. Podejdź do odchudzania z humorem. Zamiast zjeść pączka, zapisz, że go sobie odmawiasz. Daj upust swojej radości, gdy odniesiesz nawet drobny sukces.

Bezpłatna analiza

Sprawdź ile Ty schudniesz na diecie

Płeć
Masa ciała kg
Wzrost cm